spektakle
  spektakle dla dzieci
  monodramy
  recitale
  kabarety
  zespoły estradowe
  inne
 
 
JOANNA BARTEL


Joanna Bartel

Joanna Bartel w Naj

Jest duża, żywiołowa, pogodna i życzliwa ludziom. Trudno jej nie lubić. Co jeszcze o Joannie - Andzi warto byłoby wiedzieć? Tym razem zadecydowała o tym sama.


Występy
Kiedy miałam zaledwie roczek, już latałam w koszulce, bez gatek, i bawiłam towarzystwo. Niedługo potem układałam wierszyki, śpiewałam i tańczyłam. Tata zrobił mi skarbonkę z puszki po kawie. Zbierałam do niej pieniądze, które rodzina i znajomi dawali mi za te występy.

Kasa
Teraz nie umiem walczyć o stawki. Nieraz, pracując, w ogóle nie myślę, że będzie jakiś efekt końcowy pod tytułem kasa. Niektóre prace, choćby w telewizyjnych programach, sprawiają mi wielką przyjemność, a wręcz wprawiają w zachwyt, że poznaję tak wielu fajnych ludzi. I jeszcze biorę za to pieniądze!

Fazy
Bardzo dużo jeżdżę samochodem. Jestem wtedy w fazie kierowcy, więc tak samo jak kierowca się zachowuję: mam ręce w smarze, nie maluję się, bratam się z tymi, którzy jeżdżą TIR-ami. Potem się maluję, w pięknej sukni wchodzę na scenę i... tam robię za gwiazdę. A na bankiecie po występie ? za klauna, bo bawię całe towarzystwo. W fazie gospodyni domowej sprzątam mieszkanie, piorę, szyję na maszynie, a jako sąsiadka wpadam na kawę do różnych kobitek w moim bloku. No i jest jeszcze nieustająca faza córki. M.in. od ośmiu lat co roku przywożę rodziców z Niemiec do Polski na wakacje i spędzamy razem całe dwa miesiące.

Pogoda ducha
Mam ją po mamie. A że kocham ludzi, to kiedy jestem z nimi, zaraz wpadam w dobry humor. Staram się też nie myśleć o przykrych rzeczach, a gdy ktoś zaczyna opowiadać o wypadkach i innych tragediach, przerywam rozmowę albo zmieniam temat. Ale miewam też deprechy. Średnio raz na rok. Z nikim nie chce mi się gadać, wszystko mnie irytuje. Zamykam się w domu i koniec. Jeśli jednak długo nie odbieram telefonów, przyjaciele dość szybko sprowadzają mnie na prostą.

Ludzie
Jest ich tylu fajnych koło mnie! Skąd się biorą? Jak się ma dla ludzi ucho, potrafi się ich słuchać i taktownie, nie nachalnie, da się im dobrą radę, to do człowieka przylegają. Jestem przekonana, że za dobro dostaje się dobro.

Uroda
Jako nastolatka marzyłam, by być ładna. Potem sama wypracowałam sobie urodę. Dbam o siebie, wiem, jakich kosmetyków używać, jak się malować (nie na darmo studiowałam na ASP), wiem, ile mam wdzięku... I tak się ta uroda "zszywa" jak patchwork. Uważam, że jestem teraz o wiele ładniejsza, niż kiedy miałam 30 lat. Po trzydziestce byłam już raz stara, a teraz fajnie wyglądam. Może jestem zarozumiała, ale naprawdę czuję na sobie spojrzenia mężczyzn, wiem, że się podobam. To dzięki aktorstwu nabrałam pewności siebie i nauczyłam się reagować na komplementy. Dziś - zamiast się wstydzić - to albo za nie dziękuję, albo tak żartuję, że wszyscy się śmieją.

"Święta wojna"
Jest w mojej pracy najważniejsza. Ten serial mnie wypromował po długiej pauzie, jaką był pobyt w Niemczech. Im dłużej w nim gram, tym jest lepiej. Wszyscy się kochamy. Z Krzysiem Hanke zwierzamy się sobie z różnych rzeczy, doradzamy sobie, jedno jest dumne z występów drugiego.

Facet
Teraz w moim życiu nie ma dla niego miejsca. Ale przez 12 lat byłam z jednym, bardzo przystojnym. Prowadził w Kolonii galerię, ja sprzedawałam w niej moje obrazki. Byłam wtedy w fazie malarki i żony. Gotowałam, sprzątałam, chodziłam z psem na spacery, jeździliśmy do Austrii na narty, do Paryża na wycieczki. Tyle lat przespanego życia! Aż rozlazło się jak stary, zetlały materiał. Lecz do dziś się przyjaźnimy.

Ślązaczka
Po 12-letnim pobycie w Niemczech z radością wróciłam do Polski, do "naszej wielkiej rodziny" Ślązaków. Na mojej ulicy w Świętochłowicach zachwycam się każdym kamykiem, a kiedy słyszę śląską gwarę, to aż mi się serce raduje. Nawet gdy na ulicy lu-dzie mnie szarpią: "A dlaczego pani gra w takim filmie, który nas obraża?! Przecież pani jest Ślązaczka!". I nie umiem im wytłumaczyć, że to jest tylko komedia!

             

Notowała Ewa Kosińska







 

Galeria



Polecamy
AUDIENCJA V
SCENARIUSZ DLA TRZECH AKTORÓW
KWARTET
"OPIS OBYCZAJÓW..." wg. ks. Jerzego Kitowicza
ANDRZEJ GRABOWSKI SHOW
Geraldine Aron "MÓJ BOSKI ROZWÓD"
PATTY DIPHUSA Autor Pedro Almodovar
.........................