spektakle
  spektakle dla dzieci
  monodramy
  recitale
  kabarety
  zespoły estradowe
  inne
 
 
SCENARIUSZ DLA NIEISTNIEJACEGO, ALE MOŻLIWEGO AKTORA INSTRUMENTALNEGO

Reżyseria: Jan Peszek
Wykonanie:
Jan Peszek

"Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego" powstał w 1963 roku. Jego autor, kompozytor Bogusław Schaeffer, dopiero po 11 latach uznał, że zaprojektowany przez niego aktor instrumentalny istnieje i że jest to Jan Peszek. Od 1976 roku Peszek zagrał "Scenariusz..." grubo ponad 1,5 tys. razy. I jest to jednoosobowy pokaz warsztatowego mistrzostwa, choć zadanie karkołomne - przez godzinę aktor wygłasza wykład na temat wyobcowania współczesnej sztuki i jej twórców, używając do tego celu nie tylko akademickiego tekstu, ale niemal każdej części ciała. Do wydobywania dźwięków - bo wykład jest jednocześnie utworem muzycznym i teatralnym - wykorzystuje między innymi plastikową rurę, mokrą szmatę rzucaną o podłogę i przeciąganą przez napięte żyłki, a także drewniany drąg, którym wali o stół. Mówi podwieszony do góry nogami na malarskiej drabinie, z ustami wypełnionymi jabłkiem, wyrabiając ciasto i ex cathedra... Do tego autor ściśle wskazał w didaskaliach, jaki ton ma być użyty w każdej kwestii... "Scenariusz..." można by uznać za przykład wygłupu niegdysiejszej awangardy. Jednak w fenomenalnym wykonaniu Peszka wychodzi fenomen projektu Schaeffera, będącego apoteozą sztuki, a jednocześnie kpiną z jej dumy, prezentującego artystę jako kapłana i błazna w jednej osobie.
Dopracowana przez Peszka w najdrobniejszych szczegółach partytura Schaefferowska została w zeszłym tygodniu pokazana w wykonaniu dwóch aktorów. Jan Peszek, który od dwóch lat pracował nad aktorem instrumentalnym z młodym Niemcem Andre Erlenem, wystąpił z nim 26 kwietnia na scenie w Düsseldorfie, a w niedzielę 28 kwietnia na scenie teatru Groteska w Krakowie. Peszek w głębi, Erlen na pierwszym planie. Chwilami grali razem, wykonując te same gesty i działania, chwilami grał sam Peszek, by po paru "taktach" znikać za opuszczaną kurtynką, przed którą znajdowało się miejsce gry Erlena.
To kapitalne, że - wydawałoby się - niemożliwy projekt Schaeffera znalazł ucieleśnienie w "niemożliwym" aktorze Janie Peszku. Kapitalnie też, że wykorzystujące rozmaite europejskie i wschodnie techniki gry oraz muzyczną zasadę teatru instrumentalnego aktorstwo Peszka ma kontynuatora. /Marek Mikos (GW, 9 kwietnia 2002)

Czas trwania: xx min


wymagania techniczne:

 

Galeria





Polecamy
AUDIENCJA V
SCENARIUSZ DLA TRZECH AKTORÓW
KWARTET
"OPIS OBYCZAJÓW..." wg. ks. Jerzego Kitowicza
ANDRZEJ GRABOWSKI SHOW
Geraldine Aron "MÓJ BOSKI ROZWÓD"
PATTY DIPHUSA Autor Pedro Almodovar
.........................