spektakle
  spektakle dla dzieci
  monodramy
  recitale
  kabarety
  zespoły estradowe
  inne
 
 
Geraldine Aron "MÓJ BOSKI ROZWÓD"

Reżyseria Jerzy Gruza
KRYSTYNA PODLESKA

Słowo od reżysera:

      Gustaw Flaubert mówi o swojej bohaterce „Madame Bovary – to ja.” Muszę to powtórzyć: Angela Kennedy Lipsky, główna postać tego monodramu, to tysiąc razy ja.
Po pierwsze rozwodziłem się kilka razy i kobiety rzucały mnie w podobny sposób jak mąż porzucił Angelę, bez litości, okrutnie i podstępnie. Cierpiałem i czułem wszystko to, co przeżywa na scenie Angela Krystyny Podleskiej. Z tym, że tak, jak i ona - doznając kilka razy tej męki i poniewierki – mogłem się już do tego przyzwyczaić i mało co pamiętać z tych tragicznych, ale i śmiesznych perypetii.
Krysia również nie tylko była rzucana, ale i sama dawała kolejnym mężom dobrze w kość. Lepiej być rzucającą niż porzuconą. Gra tę rolę z wyjątkową znajomością rzeczy.
      Friederich Nietzsche twierdzi, że tylko ból pozwala pamiętać. Ból jest jedynym i bezwzględnym szamanem, który utrzymuje naszą aktywność pamiętania, szarpiąc nam trzewia.
        W „Boskim rozwodzie” zaciera się to, co damskie i męskie. Ból pozwala nie zapomnieć. Zanikanie cierpienia zaciera pamięć o tym drugim człowieku, z którym się było, nieważne, miesiąc czy jedenaście lat.
         Czasami boli przez całe życie. I to znaczy, że jeszcze ciągle kochamy.

KRYSTYNA PODLESKA (Christine Paul-Podleska)

Urodziłam się w Londynie. Tam też chodziłam do szkoły baletowej Royal Ballet „White Lodge”. Chciałam być tancerką, ale zostałam wyrzucona za chodzenie po drzewach w czasie przerwy.
Zdecydowałam więc, że zamiast tancerką mogę zostać aktorką i rozpoczęłam studia w  Webber Douglas Academy Of Dramatic Art w Londynie. Stamtąd wprawdzie mnie nie wyrzucono, ale ku swojej rozpaczy w sztukach dyplomowych zagrałam dzieci (Olafa, jedenastoletniego chłopca, w „Podporach społeczeństwa” Ibsena i  piętnastoletnią Pamele w „Five Finger Excercise” Anthony Shaffera), a ja chciałam zagrać Lady Macbeth.
Po ukończeniu studiów zaczęłam występować w teatrach w Anglii. Już nie grałam dzieci, ale zamiast w dramacie obsadzano mnie w komedii. Grałam  min. w Royal Court Theatre, Richmond Theatre, Coliseum Oldham, Arts Theatre Ipswich, Pheonix Theatre Leicester, The Almost Free Theatre, Riverside Studios i Lyric Theatre. Występowałam też w brytyjskiej telewizji: BBC TV, ITV, GRANADA i BBC WELSH. Moja ukochana rola to Angele - ulubiona modelka Renoira - w telewizyjnym filmie „Renoir My Father”, według książki Jean Renoira.

W Londynie aktywnie działałam w Polskim Teatrze Dramatycznym i w Teatrze Syrena dla dzieci, gdzie sama jako dziecko debiutowałam rolą Jerzyny. Potem grałam tam wiele pięknych ról, min. kota Herkulesa i Królową Śniegu u Ewy Marcinkówy. Bardzo zależało mi na tym teatrze, bo dla dzieci polskich, urodzonych, tak jak ja, w Wielkiej Brytanii, jest to najlepsza forma kontaktu z językiem polskim. Miałam także zaszczyt grać w Ognisku Polskim, gdzie występowały legendy przedwojennej sceny m.in.: Tońcio, Ludwik Lawiński, Zosia Terne, Włada Majewska, Renata Bogdańska. Grałam również w kabarecie Ref-Rena (Feliksa Konarskiego). Ale moja największa duma to rola nieznośnego Wawrzonka w „Pięknej Lucyndzie”. Specjalnie dla mnie napisał ją Marian Hemar. Sam zresztą wyreżyserował ten spektakl.
Kabaretowe doświadczenie przydało mi się wiele lat później, kiedy ze Zbigniewem Rymarzem i moim obecnym mężem, Januszem Szydłowskim, stworzyliśmy „Kabaret od A do Z”. A potem, naturalną koleją rzeczy, wróciłam, a raczej przyjechałam do Polski, jak marzyli moi rodzice. Obecnie występuję gościnnie w Teatrze Ludowym w Krakowie, na Scenie pod Ratuszem.

W Polsce zagrałam w filmach „Barwy ochronne” i „Kontrakt” Krzysztofa Zanussiego, „Za rok, za dzień, za chwilę” Stanisława Lenartowicza i w „Miśu” Stanisława Barei

Poza aktorstwem zajmuję się tłumaczeniem. Za jedno z ciekawszych doświadczeń na tym polu uważam przetłumaczenie na angielski „Kopciucha” Janusza Głowackiego i książki „Teatr Andrzeja Wajdy” Macieja Karpińskiego.


Od sześciu lat mieszkam w Polsce, w Zielonkach pod Krakowem. Dzielę mój miły dom i ogród z mężem Januszem i ukochaną suczką Mesut, którą znalazłam w Turcji, kiedy byłam tam na wakacjach. Lubię z nią chodzić na długie spacery. To są moje najmilsze chwile, oczywiście poza występowaniem na scenie.



 

Galeria



Polecamy
AUDIENCJA V
SCENARIUSZ DLA TRZECH AKTORÓW
KWARTET
"OPIS OBYCZAJÓW..." wg. ks. Jerzego Kitowicza
ANDRZEJ GRABOWSKI SHOW
Geraldine Aron "MÓJ BOSKI ROZWÓD"
PATTY DIPHUSA Autor Pedro Almodovar
.........................